Pogoda Kolbudy z serwisu
»

Pracownia w bąkowskim spichlerzu

Aleksandra Went, absolwentka wydziału rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, w spichlerzu w Bąkowie chce stworzyć pracownię plastyczną by przygotować się do prestiżowej wystawy.

- Do realizacji pomysłów na nowe instalacje potrzebuję dużo miejsca - mówi Aleksandra Went. - W spichlerzu jest odpowiednia przestrzeń i wyjątkowy nastrój.

Stary spichlerz w Bąkowie artystka wspomina z sentymentem. W ubiegłym roku odbyła się tam pierwsza prezentacja jej pracy dyplomowej "Żyjąc nieobecni". Instalacja uznana została za najlepszy dyplom 2003 roku w zakresie sztuk pięknych, w konkursie ogłoszonym przez prezydenta RP. Praca znajduje się obecnie w kolekcji Młodej Sztuki Polskiej w Muzeum Narodowym w Warszawie.

- Szukałam miejsca, gdzie mogłabym pracować i przygotować dyplom - opowiada rzeźbiarka. - W spichlerzu znalazłam właściwą atmosferę. Spędziłam tam kilka miesięcy, przystosowując pomieszczenia do potrzeb pracy.

Aby właściwie wyeksponować kompozycję, trzeba było zrobić podwieszane sufity, zainstalować dodatkowe oświetlenie. Inwestycje opłaciły się. Ekspozycja, oprócz walorów wizualnych, miała także duży ładunek emocjonalny. Pojawiające się i znikające światła przed portretami zaginionych osób, które umieszczone zostały za weneckimi lustrami, tworzyły niepowtarzalną atmosferę. Niezwykłe wrażenie robiły także głosy osób szukających bliskich, które "przechodziły" od zdjęcia do zdjęcia.Zdaniem artystki spichlerz w Bąkowie był najlepszym miejscem, w jakim dotychczas pokazywano jej pracę.

- Wnętrza doskonale pasowały do tematu - twierdzi Aleksandra Went. - Są opuszczone, samotne podobnie jak bohaterowie mojej pracy. Spichlerz czeka na gospodarza, który znajdzie mu właściwe przeznaczenie. W sopockiej galerii sztuki czy Muzeum Plakatu w Wilanowie brakowało takiego nastroju.

 

 

30 stycznia 2004, Stanisława Grzelczak, Dziennik Bałtycki

 

© KULTURA.KOLBUDY.PL 2012
DESIGNED AND DEVELOPPED BY GORDAL