Pogoda Kolbudy z serwisu
»

Złote Grombusie


Wybuchy śmiechu i oklaski w trakcie projekcji. Głucha cisza po napisach końcowych. Widownia zastanawiająca się w milczeniu.Radość, smutek, powaga, refleksja - emocje wywołane przez krótkometrażowe filmy fantastyczne i dokumentalne, teledyski oraz animacje młodych artystów. To w skrócie Przegląd Filmów Niezależnych "Tam, gdzie nie ma gwiazd" w Kolbudach.

W czasie ośmiogodzinnego maratonu wyświetlono 39 produkcji z Trójmiasta, Tczewa, Siedlec i Olsztyna.

- Filmy robią wrażenie - powiedziała Agnieszka Klawikowska z Kolbud. - Wzruszyło mnie "10 minut".

- Inspiracją jest życie codzienne - dodał Krzysztof Kujawski, filmowiec-amator. - Opowieści kolegów, obserwowane zdarzenia to najlepsze pomysły na film.

Uczestników udało mi się sprowadzić... pocztą pantoflową przez znajomych - zdradziła Kamila Chomicz, pomysłodawczyni i organizatorka imprezy. - Ludzie interesują się kinem niezależnym. Jest modne, więc przeżywa rozkwit. Przy użyciu kamery cyfrowej i komputera można się łatwo zrealizować, coś przekazać. Pokazy organizowane są jednak rzadko i w wąskim gronie.

- Pomysł bardzo mi się spodobał - przyznał Leszek Grombala, wójt Gminy Kolbudy. - Widać, że impreza jest potrzebna. Filmowcy i publiczność mogą porozmawiać, wymienić doświadczenia, nawiązać znajomości.

Publiczność dopisała. Sala projekcyjna GOK wypełniła się do ostatniego miejsca. Produkcje oceniało profesjonalne jury: Tomasz Łuczyc-Wyhowski, realizator dźwięku m.in. do "Jakuba kłamcy", Marta Sikorska, absolwentka filmoznawstwa i scenariuszopisarstwa oraz Iwona Cygert, absolwentka teatrologii. Tuż przed północą wójt wręczył nagrody, statuetki... Złotego Grombusia.

Ochota na filmowanie

Ola Świtalska i Magda Chajewska

- Udział w takim przeglądzie to fantastyczna zabawa. Można spotkać się z twórcami i porozmawiać z ludźmi pasjonującymi się offem. Film to nasze hobby. Korzystamy z każdej okazji obejrzenia produkcji niezależnych. Ostatnio pokaz Camerleon odbył się na Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu. Szkoda, że przeglądy organizowane są tak rzadko. Najlepszy film festiwalu to zdecydowanie "Gangi". Po takich imprezach nabiera się ochoty, by samemu stanąć za kamerą.

 

Osiedle zjednoczone

Tomasz Zasada i Mateusz Jemioł - laureaci Złotego Grombusia za "Gangi Nowego Osiedla"
- Nagroda cieszy, mobilizuje do dalszej pracy i rozwoju. Dobry film to taki, na który widownia reaguje w zamierzony sposób. Reżyseria to nasze hobby i sposób na niezłą zabawę. Kręcimy filmy od piątej klasy szkoły podstawowej. Nad "Gangami" pracowaliśmy całe wakacje. W czasie produkcji zjednoczyło się całe osiedle. Wszyscy mieszkańcy żyli filmem. Już pracujemy nad kolejnym projektem. Premiera, mamy nadzieję, za rok

Marta Sikorska - jurorka

- Kino offowe trudno zaprezentować szerokiej publiczności. Takie okazje zdarzają się niezwykle rzadko, a szkoda, bo niektóre produkcje są godne uwagi, jak np. "10 minut". Filmy są różnej jakości, jednak kilka naprawdę robi wrażenie. Dlatego decyzje sędziów są raczej zgodne. Drobne różnice wynikły przy ocenianiu teledysków i impresji.

Nagrodzeni filmowcy

Jury przyznało laury w pięciu kategoriach: dokumentu, fabuły, teledysku, animacji i impresji. Statuetki zdobyli:

• dokument - "Zbyszek", Grzegorz Młynarski
• film fabularny - "Gangi Nowego Osiedla", Tomasz Zasada i Mateusz Jemioł
• teledysk - "Powietrze tnące", Piotr Jedziński
• animacja - "Kamień filozoficzny i przyjaciele", Jakub Śliwiński
• impresja - "Pościg", Abelard Giza

 


30 stycznia 2004, Arkadiusz Gancarz, Dziennik Bałtycki

 

© KULTURA.KOLBUDY.PL 2012
DESIGNED AND DEVELOPPED BY GORDAL